środa, 1 kwietnia 2015

Najnowsze informacje z pola walki pomiędzy Zarządem PZJ a Radą Związku !

Zgodnie z obowiązującym prawem i Statutem PZJ:
1. Zarząd nie sprawuje żadnej kontroli nad Radą Związku;
2. Rada Związku ma:
  • pełen dostęp do dokumentów, informacji i pracowników Związku;
  • nieograniczoną możliwość komunikowania się z członkami Związku przy pomocy organizacji, Biura i kanałów komunikacji Związku;


3. wszelkie próby ograniczania powyższych praw Rady przez Zarząd należy uznać za niezgodne z prawem.

W związku z tym, z niepokojem należy zapoznać się z poniższym fragmentem emailowej wypowiedzi skierowanej do Zarządu i pracowników Biura PZJ z adresu email kontakt@pegazdziemiany.pl:

„Przyjęliśmy regulamin udostępniania dokumentów i należy go przestrzegać. Sekretarz Generalny PZJ wystosował z tego co pamiętam pismo do rady, że komunikacja odbywać się będzie wyłącznie za pośrednictwem Poczty Polskiej i tego także należy się trzymać.”

Po przeczytaniu powyższego rodzą się następujące pytania:
  • Dlaczego Zarząd PZJ próbuje zmusić Radę do konkretnej formy komunikacji nie mając do tego prawa? Czy chodzi o ograniczenie Rady?
  • Dlaczego Zarząd PZJ nie opublikował ww. regulaminu komunikacji?
  • Zakładając, że ww. regulamin nakłada bezprawny kaganiec na Radę Związku, dlaczego Zarząd PZJ uchwala regulamin niezgodny z prawem? Co na to prawnik Związku?
  • Dlaczego Zarząd PZJ zmusza pracowników Biura PZJ do niezgodnego z prawem odmawiania Radzie PZJ jej przywilejów?
  • Jak ograniczanie komunikacji pomiędzy Radą Związku a członkami ma się do zapewnień pełnej transparencji i umożliwienia Radzie Związku działania?


Jak wynika z adresu email oraz kontekstu emaila („... na najbliższym Zarządzie zaproponuję ...”, podpis M.) jest to wypowiedź Członka Zarządu M.Podpory lub osoby posługującej się emailem KJ Pegaz Dziemiany kierującej swoją wypowiedź do kierownictwa Związku. W dalszej części tegoż maila czytamy: „Reprezentacja Związku to statutowe wyłączne prawo zarządu, jeśli faktycznie rada wysłała coś na zewnątrz np do ministerstwa to złamała statut, w każdym  razie tym straszą.”

Szanowny autorze emaila, Rada Związku ma pełnię praw do dowolnego działania, które jest dozwolone lub niezakazane prawem. Proszę wskazać jaki przepis narusza Rada chcąc komunikować się z członkami Związku, MSiT, czy nawet informując Zarząd PZJ o swoich ew. przyszłych krokach i ew. komunikacji z MSiT. Zachęcam do zapoznania się z rolą kontrolną Ministerstwa Sportu i Turystyki opisaną w Ustawie o sporcie, a także z mechaniką skarg i kontroli w administracji rządowej i jednostkach finansów publicznych. Rada nie tylko jest w prawie ale w obowiązku komunikowania się zarówno z członkami Związku jak i Ministerstwem.

A o co chodziło w piśmie Rady do Zarządu PZJ, które wzbudziło tyle emocji? Oto ono:
https://drive.google.com/file/d/0BwJwCtO6behxUzBRTHFhOGdldmM/view?usp=sharing
Chodzi po prostu o to, że Zarząd łamie prawo, ignoruje Radę, dezinformuje członków i interesariuszy PZJ i nie pozwala wypełniać Radzie jej statutowych obowiązków.

O czym jeszcze przeczytamy w ww. mailu wysłanym z adresu kontakt@pegazdziemiany.pl?
„... na najbliższym Zarządzie zaproponuję przenieść działania w przypadku na razie tylko Sałackiego na inne obszary tj. sejmik i samorządy – uderzymy go w to co boli najbardziej – kasę i poparcie lokalnego zaplecza politycznego, nikt nie popiera malwersantów, straci dotacje na klub z UM to może zacznie myśleć.”

Szanowni Panowie,
Czym zajmuje się Zarząd PZJ na swoich posiedzeniach? Sportem, pozyskiwaniem sponsorów, wyrywaniem pieniędzy na sport z MSiT? Czy raczej polityką najniższych lotów rodem z małomiasteczkowych potyczek samorządowców? Zwalczaniem frakcji, ukrywaniem własnych błędów i wyciąganiem brudów z przeszłości? Czy myślicie państwo, że najbliższy Zjazd Delegatów wybierze taką Radę, która nie będzie kontrolować i pozwoli na kontynuowanie nieudolnych działań we wszystkich dyscyplinach? 

Kiedy ujrzą światło dzienne następne niepokojące zmiany w dyscyplinie powożenia? Co z incydentem dot. trenera KN skoków z ostatnich zawodów? Dlaczego na ostatnie dwie konferencje międzynarodowych organizacji jeździeckich, w których PZJ od lat aktywnie uczestniczył, Zarząd PZJ nikogo nie wysłał? Czy nie warto otoczyć się fachowcami od poszczególnych dyscyplin i zająć się zarządzaniem? 

Panie Senatorze,
Taka komunikacja jak w tym mailu nie przystoi Zarządowi żadnego Polskiego Związku Sportowego. Tym bardziej nie wypada uczestniczyć w takim procederze Senatorowi RP. Środowisko jeździeckie liczyło na pana, teraz jest zniesmaczone i zmęczone. Myślę, że wyrażę opinię środowiska, że to jest ostatni dzwonek aby wykazać się duchem wojownika i zrobić porządek w zastępach współpracowników.

Panowie Członkowie Zarządu PZJ,
Czy chcecie panowie aby środowisko jeździeckie oceniało panów in gremium dokładnie tak, jak brzmi ww. email? Przecież ten mail już jest w sieci i całe środowisko go czyta. Czy środowisko ma kojarzyć cały Zarząd z tego typu działaniami? Czy nie jest to ostatni moment ta decyzję w jaką stronę i w jakim składzie Zarząd PZJ pojedzie dalej?

niedziela, 29 marca 2015

Błędów i manipulacji Zarządu PZJ ciąg dalszy oraz odpowiedź Prezesa LKJ Lewada A.Sałackiego na Komunikat ze strony www.pzj.pl

W dniu wczorajszym na stronie PZJ został umieszczony następujący komunikat bez podpisu autora:

"28.03.2015
W związku z pozytywną odpowiedzią Ministerstwa Sportu  dotyczącą  funkcjonowania Rady  Zarząd PZJ zwrócił się do członków Rady Związku z wnioskiem o pilne przystąpienie do wykonywania statutowych obowiązków. Ze względu na fakt ujawnienia przez Zarząd w wyniku audytu wewnętrznego nieprawidłowości finansowych przy organizacji i rozliczeniu szkolenia w Klubie “Lewada” Zakrzów w dniach 6-7 grudnia na kwotę 7885 zł  49gr przy całkowitym koszcie szkolenia 12000 zł co spowodowało, że do ministerstwa Związek musiał zwrócić kwotę  9 441, 39 zł.  Zarząd wniósł, aby w trybie pilnym skontrolować dotacje ministerialne, ze szczególnym uwzględnieniem wszystkich dotacji dla Klubu “Lewada” Zakrzów."
Znamiennym jest, że Zarząd nie przyznał się do tego, że bezprawnie uniemożliwiał Radzie działanie!
W dniu dzisiejszym red. Marek Szewczyk na swoim blogu opublikował artykuł poświęcony tej sprawie: http://hipologika.pl/modules/news/article.php?storyid=87
W tym miejscu chciałbym zwrócić uwagę M.Szewczyka na kilka niespójności komunikatu, a co za tym idzie jego artykułu, ponieważ przechodzi on nad nimi do porządku dziennego:
1. całkowity koszt szkolenia 12.000 pln - stoi to w sprzeczności z wcześniejszymi informacjami i dokumentami finansowymi - jak wynika z tych dokumentów, koszt szkolenia przekroczył grubo 25.000 pln, o czym Zarząd PZJ wie, ponieważ otrzymał te same dokumenty;
2. Zarząd nie mógł wykryć w wyniku audytu wewnętrznego nieprawidłowości w organizacji i rozliczeniu szkolenia w Zakrzowie, ponieważ na zdrowy rozsądek taki audyt może się odbyć tylko w LKJ Lewada/ośrodku w Zakrzowie - jak rozumiem Ministerstwo sprawdziło rozliczenie szkolenia, wytknęło Zarządowi błędy i nakazało zwrot wyliczonej kwoty wydatkowanej z naruszeniem przepisów!
3. Jawną sprzecznością jest rzekoma nieprawidłowość na kwotę 7885,49 pln a konieczny zwrot do MSiT na kwotę 9441,39 pln - z tej informacji wynika, że chodzi o coś zupełnie innego - wydatek na szkolenie nie spełniał w swojej rozciągłości kryteriów określonych przez Ministerstwo i w związku z tym należało dokonać zwrotu dotacji celowej wydatkowanej niezgodnie z prawem, co nie implikuje nieprawidłowości w organizacji szkolenia i jego rozliczeniu!
4. Za brak zgodności z kryteriami należy obciążyć obecny Zarząd PZJ, który zamówił, zrealizował, przygotował format i zaakceptował rozliczenie, a następnie zapłacił szkolenie w Zakrzowie, nie zważając na to, żeby najpierw zweryfikować, czy podlega ono kryteriom określonym przez MSiT.
Zarząd PZJ, jak już czynił to wcześniej, dezinformuje środowisko manipulując informacjami. Miejmy nadzieję, że niebawem kontrola ujawni dokumenty i informacje szczegółowe.
Jednocześnie na prośbę zainteresowanego publikuję odpowiedź na ww. Komunikat.
Jako prezes LKJ  „Lewada” powyższy wpis  odbieram jako celowe działanie zmierzające do zdyskredytowania klubu „Lewada”, który  nie dopuścił się najmniejszych nieprawidłowości przy organizacji   szkolenia, które odbyło się w grudniu 2014 r.
Gdyby szkolenie przeprowadzone zostało niezgodnie  z   założeniami i  ustaleniami z PZJ, gdyby dokumenty finansowe zawierały błędy,  Związek nie powinien był zapłacić “Lewadzie” za  realizację usługi.
Klub „Lewada”przed i po zakończeniu szkolenia otrzymał dokładne wytyczne od PZJ z wyszczególnieniem  jakie pozycje powinny znaleźć się na fakturze i obciążył  Związek zgodnie z otrzymaną „instrukcją” (posiadamy dokumenty). Faktura została w PZJ  zatwierdzona i zapłacona przez nowy zarzad.
W związku z tym jakiekolwiek roszczenia wobec „Lewady”  są  bezzasadne.
Nieprawdą jest, że całkowity koszt szkolenia przeprowadzonego przez  „Lewadę”  wynosił 12.000 zł.Był znacznie wyższy, klub przekazał PZJ dokumenty finansowe z których to bardzo jasno wynika.  
Nie przypominam sobie, aby kierowany  przeze mnie klub „Lewada” w ostatnich czasach otrzymywał „dotacje” z  PZJ. To raczej „Lewada” „dotuje” PZJ płacąc corocznie ponad dwadzieścia  tysięcy złotych za prawo do organizacji kilku edycji  zawodów międzynarodowych i Mistrzostw  Polski Juniorów oraz opłacając licencje koni i zawodników.
Reasumując: jeżeli Zarząd PZJ w wyniku wewnętrznego audytu  odkrył, że sam rozliczył szkolenie  niezgodnie z wytycznymi MSiT i musiał zwracać ministerstwu pieniądze, to naprawdę miło, że przyznaje się do tego publicznie. Wspaniale, że  prosi Radę PZJ, aby w drodze kontroli raz jeszcze potwierdziła niekompetencje nowego Zarządu. Proponuję jeszcze dobrowolne poddanie się karze członków Zarządu.
Jako obserwator działań PZJ oczekuję kolejnych aktów skruchy. Mam nadzieje, że Zarząd przyzna się również publicznie do innych błędów (w tym na przykład wypłacania panu S.Helakowi przez 3 lata wynagrodzenia bez żadnej umowy, lub wyboru managera dyscypliny  nie posiadającego żadnych kwalifikacji, brakiem podziału funkcji i obowiązków pomiędzy członkami Zarządu, bezprecedensowego odmówienia kontroli Radzie Związku i brakiem odpowiedzi na oficjalne pisma, zaniechaniem profesjonalnych  przygotowań  do ME i IO).
Wówczas  walny zjazd delegatów będzie miał możliwość odpowiedniej oceny pracy zarządu.  
Andrzej Sałacki

piątek, 27 marca 2015

Bałaganu w przepisach PZJ ciąg dalszy

Z końcem 2014 roku nastąpiła zmiana przepisów FEI w dyscyplinie ujeżdżenia. Jak co roku zmiany te musiały być odzwierciedlone w przepisach krajowych. I tak "Przepisy dyscypliny ujeżdżenia 2014" zostały, według mojej wiedzy, przez poprzedniego Menadżera poprawione jeszcze pod koniec roku. Są tacy, którzy twierdzą, że nawet Zarząd PZJ je zatwierdził.

Po zmianie Menadżera i Komisji ujeżdżenia, "Przepisy dyscypliny ujeżdżenia 2015", podobnie jak inne, przepadły - do dnia dzisiejszego nie zostały opublikowane na www.pzj.pl - zrzuty ekranów poniżej:




Co ciekawe, mieliśmy już parę imprez ogólnopolskich, zbliża się HPP, a sędziowie nie wiedzą zgodnie z jakimi przepisami przeprowadzać zawody. Winszować ...

środa, 25 marca 2015

Zmiana Komunikatu 3 Menadżera dyscypliny

Z fanpage'a zniknęła informacja o wyznaczeniu startów kontrolnych dla Kadry Narodowej. Za to na stronie PZJ.pl uległ zmianie Komunikat 3 Menadżera dyscypliny, podobnie jak wiele wcześniejszych zmian, bez oznaczenia, bez informacji. Ot podmiana - to się nazywa otwarta komunikacja :) 

Co się zmieniło?

"1. Zostały wyznaczone następujące starty kontrolne:
-dla kategorii wiekowej seniorów przed Mistrzostwami Europy 24-26.04 CDI3* Zakrzów, 30.04-03.05 CDI3* Radzionków lub inny start kontrolny ustalony przez Menadżera"
Uff, dziękuję w imieniu Kadry Narodowej :)

"4. Wszystkie osoby zainteresowane zapraszamy na spotkanie Komisji Ujeżdżenia z zawodnikami podczas Halowego Pucharu Polski w Michałowicach. Spotkanie rozpocznie się 12 kwietnia godzinę po zakończeniu ostatniego konkursu."

Nie pierwszego dnia po przeglądzie i odprawie, jak podpowiada rozsądek, ale ostatniego dnia, po zakończeniu zawodów. Wtedy, kiedy wszyscy będą się albo pakować albo będą już w drodze do domu, Komisja pewnie spotka się sama ze sobą ... Co więcej - spotkanie jest tylko z zawodnikami. UWAGA: trenerzy, sędziowie, właściciele koni, kierownictwo klubów - nie jesteście państwo zaproszeni do dyskusji, możecie przyjść ale spotkanie jest z zawodnikami!

To jest super-owocnej komunikacji Komisji ujeżdżenia ze środowiskiem ciąg dalszy. Mam nadzieję, że Menadżerka przemyśli jednak temat terminu i formuły spotkania. Szkoda byłoby, gdyby środowisko zorganizowało własną coroczną konferencję ujeżdżenia w czwartek wieczorem bez Komisji, a jej wyniki, ustalenia i oczekiwania zaprezentowało na piśmie Zarządowi PZJ. To byłoby ... coś nowego, czyli w sumie po linii Komisji ...

Błąd, brak doświadczenia, brak logiki czy niegospodarność Komisji ujeżdżenia?

Drodzy czytelnicy, nie wie jak to opisać więc krótko i do sedna. Komisja podała:

"Najbliższe planowane dofinansowania:
Ż. Skowrońska, M. Cichoń, T. Kowalski - CDI Stadl Paura 7447zł
J. Gawecki - CDI Stadl Paura 4000zł"


Zadałem pytania, odpowiedzi nie dostałem, nikt nie dostał ... Ale w XXI wieku nic się nie ukryje. Informacja przecieka błyskawicznie.

Oto uzasadnienie: Komisja ujeżdżenia przeznaczyła na start w Stadl Paura następujące środki: seniorzy - 7,5 tyś, młodzi jeźdźcy - 4 tyś. Ponieważ z młodych jeźdźców na te zawody zgłosił się jeden zawodnik - dostał cały budżet. Ponieważ z seniorów zgłosiło się trzech - budżet dzielimy na trzy. Ponieważ jeden senior zrezygnował - budżet dzielimy na dwa. Jeśli jeszcze jeden zrezygnuje - dostanie on całe 7,5 tyś na startowe, przejazd, hotel, zakupy, spa, wódkę, ... i rachunek za wodę w stajni. 

Ciężko to nazwać błędem, aż nie chce się nazywać niegospodarnością i brakiem podstawowych umiejętności zarządzania. Jak mówią: miało być dobrze a wyszło jak zawsze ...

Kto tu jest dla kogo czyli o komunikacji pomiędzy KN a Menadżerem dyscypliny

Od jakiegoś czasu czytamy o świetnej komunikacji pomiędzy Komisją a Kadrą Narodową i postępującym procesie normalizacji, planowania, naprawy błędów i wypaczeń przeszłości. W swoim ostatnim Komunikacie Menadżerka dyscypliny napisała, że "zostały wyznaczone następujące starty kontrolne:-dla kategorii wiekowej seniorów przed Mistrzostwami Europy 24-26.04 CDI3* Zakrzów lub 30.04-03.05 CDI3* Radzionków ..."

Zobaczmy kto z Kadry ma szanse na start na ME: Tomasz Kowalski, Anna Łukasik, Żaneta Skowrońska, Beata Stremler, Aleksandra Szulc, Gabriela Jaworska. Ta ostatnia z powodów osobistych odwołała swoje starty w dużych imprezach tego lata. Czyli zostaje nam piątka. Według otrzymanych przeze mnie informacji, z tej piątki większość, bo aż trzy pary (Łukasik, Stremler, Szulc) nie planowały startów kontrolnych w Zakrzowie i Radzionkowie o czym poinformowana została Komisja i Menadżer dyscypliny kilka tygodni temu. A.Łukasik i A.Szulc planowały starty na renomowanych zawodach w Monachium, Wiesbaden, Frietzens, Hagen, etc. Plany te były przygotowane w porozumieniu z ich opłacanymi za grube pieniądze renomowanymi trenerami, pod to jest ustawiony plan treningów, obsługi kowalskiej, weterynaryjnej, logistyka, koszty. Tymczasem Komisja Ujeżdżenia i Menadżer dyscypliny jednym ruchem i swoim dyletanctwem przekreślają tę pracę i zainwestowane środki, w tym także środki PZJ!

Szanowna Komisjo,
Układanie planów startowych to złożony proces. Trzeba je zgrać nie tylko z formą konia, ale także z dostępnością trenera na rozprężalni czy konsultacjach pomiędzy startami. Choć przede wszystkim ze składami sędziowskimi i logistyką przejazdów, wypoczynku dla konia, etc. Ponieważ Menadżerka dyscypliny jak i sekretarz nie mają doświadczenia w tej materii, powinni tym bardziej polegać na wiedzy ekspertów, ufać zawodnikom i ich renomowanym trenerom. 

Ponownie apeluję o rozsądek i rozpoczęcie dialogu ze sportowcami. Zadaniem Komisji i Menadżera jest umożliwić Kadrze osiąganie jak najlepszych wyników a nie dopasowywać do własnego "widzi-mi-się".

wtorek, 24 marca 2015

Miałaś babo placek ... i zrobił się zakalec

Z perypetii propozycji HPP Michałowice robi się już epopeja. Oto jej następny fragment - jedenaście godzin temu przeczytaliśmy na fanpage'u PZJ:

"W propozycjach do HPP omyłkowo podano w jednej z informacji dotyczącej kategorii wiekowej juniorów młodszych na kucach : błędnie - 12-15 a, powinno być 12-16 oraz konkurs nr.15 to L1 a nie L4. W imieniu Komisji i Organizatora przepraszamy za zaistniałe zamieszanie.Propozycje będą niezwłocznie poprawione."

Po jedenastu godzinach, na stronie pzj.pl i organizatora dalej mamy błędne propozycje. Zachodziłem w głowę dlaczego. Nie wpadłem na to, że to nie są wszystkie błędy! Jak donosi środowisko, w propozycjach HPP i nie tylko jest 'masakra piłą tarczową'.

Zgodnie z Przepisami Ogólnymi PZJ, propozycje powinny zostać zatwierdzone przez PZJ. Propozycje HPP tymczasem nie zostały zatwierdzone! I nie jest to wyjątek - od czasu powołania Komisji tylko propozycje Cavaliada Lublin były zatwierdzone. Pozostałe zawody ogólnopolskie były organizowane i odbywały się bez zatwierdzenia czyli nielegalnie, sic! Wygląda na to, że Komisja nie zna przepisów PZJ!

Aby dochować staranności, żeby Komisja nie musiała szukać: art.8 p.5 Przepisów ogólnych PZJ mówi, iż propozycje zawodów powinny być zatwierdzone przez pracownik biura PZJ czytelnym podpisem i datą. Zatwierdzenie następuje po konsultacji z kolegium sędziów (w sprawach składu osób oficjalnych), oraz menadżerem dyscypliny. 

Wiem, że wobec braku Kolegium sędziów może to być trudne. Wiem że trudne jest też słuchanie uwag o błędach merytorycznych od pracowników biura PZJ jeśli się jest ich zwierzchnikiem. Ale cóż, na tym polega nauka wybraną drogą prób i błędów, zamiast uczenia się od bardziej doświadczonych ...

Ale to nie wszystkie uchybienia. Komisja 'puściła' propozycje HPP w Michałowicach z wadliwie zdefiniowaną pulą nagród. To już kruczki i meandry przepisów, ale przepis to przepis. 

Podsumowując: jedne propozycje a w nich aż cztery uchybienia formalne, w tym dwa rzeczowe o fundamentalnym znaczeniu dla zawodników.