wtorek, 24 marca 2015

Miałaś babo placek ... i zrobił się zakalec

Z perypetii propozycji HPP Michałowice robi się już epopeja. Oto jej następny fragment - jedenaście godzin temu przeczytaliśmy na fanpage'u PZJ:

"W propozycjach do HPP omyłkowo podano w jednej z informacji dotyczącej kategorii wiekowej juniorów młodszych na kucach : błędnie - 12-15 a, powinno być 12-16 oraz konkurs nr.15 to L1 a nie L4. W imieniu Komisji i Organizatora przepraszamy za zaistniałe zamieszanie.Propozycje będą niezwłocznie poprawione."

Po jedenastu godzinach, na stronie pzj.pl i organizatora dalej mamy błędne propozycje. Zachodziłem w głowę dlaczego. Nie wpadłem na to, że to nie są wszystkie błędy! Jak donosi środowisko, w propozycjach HPP i nie tylko jest 'masakra piłą tarczową'.

Zgodnie z Przepisami Ogólnymi PZJ, propozycje powinny zostać zatwierdzone przez PZJ. Propozycje HPP tymczasem nie zostały zatwierdzone! I nie jest to wyjątek - od czasu powołania Komisji tylko propozycje Cavaliada Lublin były zatwierdzone. Pozostałe zawody ogólnopolskie były organizowane i odbywały się bez zatwierdzenia czyli nielegalnie, sic! Wygląda na to, że Komisja nie zna przepisów PZJ!

Aby dochować staranności, żeby Komisja nie musiała szukać: art.8 p.5 Przepisów ogólnych PZJ mówi, iż propozycje zawodów powinny być zatwierdzone przez pracownik biura PZJ czytelnym podpisem i datą. Zatwierdzenie następuje po konsultacji z kolegium sędziów (w sprawach składu osób oficjalnych), oraz menadżerem dyscypliny. 

Wiem, że wobec braku Kolegium sędziów może to być trudne. Wiem że trudne jest też słuchanie uwag o błędach merytorycznych od pracowników biura PZJ jeśli się jest ich zwierzchnikiem. Ale cóż, na tym polega nauka wybraną drogą prób i błędów, zamiast uczenia się od bardziej doświadczonych ...

Ale to nie wszystkie uchybienia. Komisja 'puściła' propozycje HPP w Michałowicach z wadliwie zdefiniowaną pulą nagród. To już kruczki i meandry przepisów, ale przepis to przepis. 

Podsumowując: jedne propozycje a w nich aż cztery uchybienia formalne, w tym dwa rzeczowe o fundamentalnym znaczeniu dla zawodników.

Pakiet dokumentów dotyczących Kadry Narodowej przygotowany przez Komisję ujeżdżenia

Na fanpage'u Komisji ujeżdżenia czytamy:
"Po długich konsultacjach z zawodnikami, prawnikami, Ministerstwem Sportu i osobami zainteresowanymi stworzyliśmy pakiet dokumentów dotyczących Kadry Narodowej. Komisja Ujeżdżenia przekazała do zatwierdzenia Zarządowi PZJ nowy Regulamin Kadry Narodowej, Umowę z Zawodnikiem oraz Oświadczenie Właściciela Konia. Czekamy na decyzję Zarządu PZJ."

Szanowna Komisjo!
A. Dziewięć z jedenastu osób z Kadry Narodowej seniorów potwierdziło, że na oczy nie widziało tych dokumentów i nikt ich nie pytał o zdanie ... Jedna osoba z KN jest w Komisji więc zakładam, że to ona konsultowała w imieniu pozostałych :) Ciężko nazwać to długimi konsultacjami z zawodnikami ...
B. Według moich informacji, jeśli chodzi o prawników, to dokumenty nie były konsultowane z nikim - zostały przygotowane przez prawnika PZJ pod dyktando Komisji a właściwie części Komisji.
C. Co do Ministerstwa Sportu - próbowałem zasięgnąć języka w Ministerstwie i dowiedzieć się jak długie i czego dotyczyły konsultacje PZJ w tym zakresie - nikt z właściwych komórek Ministerstwa sportu nie potrafił mi nic powiedzieć a na to pytanie, a na pytanie o oświadczenie właściciela konia, słyszałem tylko ciszę w słuchawce i pytanie czy ja żartuję ... Zresztą Ministerstwu nic do tego - wszelkie elementy prawne wymagane przez Ministerstwo są określone w Ustawie o sporcie i tutaj nie trzeba nawet podpisywać umowy, żeby je wypełnić, jest to obligo przepisów powszechnych.
D. Nie wiem kto jest tymi zainteresowanymi osobami, które konsultowały te dokumenty, któż to może być? 

Szanowna Komisjo, Zarządzie PZJ,
1. Czy ktokolwiek z Państwa zastanowił się co się stanie, jeśli członkowie Kadry nie podpiszą umów i oświadczeń? A w obecnej sytuacji pewnie tak będzie. Dlaczego? Ponieważ a) związek nie może nikogo do niczego zmusić b) to Związkowi zależy na posiadaniu Kadry c) po liście do Ministra Sportu od członków Kadry w sprawie rozmontowania reprezentacji RP w ujeżdżeniu, Zarząd PZJ szybko dostanie 'na klatę' pytanie o co chodzi i czemu nie chce już być Zarządem ...
2. Większość zawodników nie podpisze nic co by wiązało im ręce w zakresie sprzedaży konia, dlatego należy rozważyć dwie wersje - wersję ze wsparciem i ograniczeniem swobody dysponowania koniem i drugą, bez wsparcia i możliwością sprzedaży konia. Pisałem o tym kilka tygodni temu.
3. Cóż to za kuriozum to oświadczenie właściciela konia? Zawodnik podpisuje umowę a właściciel konia oświadczenie? Przecież w tej całej prawnej konstrukcji chodzi o konia a nie jeźdźca, to właściciel konia czerpie nadzwyczajne korzyści z rumaka powołanego do KN a nie jeździec! Pisałem o tym 16 marca ...

Podsumowując - namawiam gorąco do pilnego upublicznienia roboczych wersji dokumentów, przecież nawet ustawy są oceniane publicznie przez głosowaniem! Po wysłaniu dokumentów do zawodników i tak w ciągu kilku minut kopie będą krążyły w internecie, prawnicy dostaną w swoje łapy i prześwietlą na wskroś. Potem doradzą jeźdźcom i właścicielom nic nie podpisywać tylko napisać list do Ministra Sportu. Czy tylko ja widzę ten scenariusz tak czarno?

poniedziałek, 23 marca 2015

Masz babo placek ... czyli o propozycjach HPP w Michałowicach

Jak wszyscy wiemy, mamy w końcu długo wyczekiwane propozycje. Komisja trzymała nas w niepewności. I są! Ciepłe, upragnione, ... wadliwe?

W Regulaminie Rozgrywania Zawodów Krajowych w Ujeżdżeniu 2015, przygotowanym przez szanowną Komisję ujeżdżenia, wskazane dla kategorii młodzików programy to L6R, L1 , L5. W propozycjach HPP opublikowanym w weekend runda młodzików wygląda następująco: L6R, L4, L5.

Czy zmiana jest zgodna z prawem? Nie!

Kto zawinił? I zaczęło się zwalanie na pracowników PZJ (a ci tłumaczą, że otrzymali gotowy pdf od Menadżerki dyscypliny do publikacji), także na Kolegium sędziów ... Zobaczmy:
- na dzisiaj w skład Kolegium sędziów wchodzi tylko przewodnicząca
- na mocy par 2 Regulaminu Kolegium sędziów Kolegium nie istnieje - aktualny jego skład nie wypełnia dyspozycji Regulaminu zatem Kolegium nie istnieje - w ciągu ostatnich lat nie było takiej sytuacji aby NIE BYŁO KOLEGIUM SĘDZIÓW

Może dlatego, że Kolegium Sędziów nie ma, skład sędziów na HPP, Zimowe Mistrzostwa Polski, należy uznać za eksperymentalny. I chociaż budzi tyle kontrowersji może tej swierzości nam trzeba?

Ale wróćmy do programów - Kolegium sędziów nie odpowiada za propozycje ale za skład obsady sędziowskiej :) Czyli nie tędy droga ... Pewnie błąd. Po prostu ludzkie przeoczenie niedoświadczonych ludzi. Ale w takim wypadku należy się przyznać i skorygować. Zamiast tego Menadżerka dyscypliny wyjaśniła zaniepokojonym rodzicom młodzików, cytuję:

"wydaje mi się ,że jechanie konkursu L-1 nawet dla młodzików na ogólnopolskich zawodach zbyt proste. Mają prawie trzy tygodnie, żeby nauczyć się programu , naprawdę nasze dzieci są dużo inteligentniejsze i mądrzejsze niż nam się wydaje. Pozdrawiam Maria Pilichowska"

Szanowna Pani Menadżerko dyscypliny,
1. jeśli L-1 jest zbyt proste proszę to zmienić w przepisach, właśnie je pani zmieniała!
2. kilka dni temu członek Komisji na fanpage'u Komisji pisał, iż po co propozycje - programy są w przepisach - uzgodnijcie państwo zeznania!
3. od lat przepisy HPP nie zmieniały się na wiosnę aby dać zawodnikom całą zimę na przygotowanie do najważniejszej imprezy sezonu halowego, to dla nich są przepisy aby dać im ramy działania i przygotowywania się do udziału w zawodach!
4. na takie traktowanie żaden senior się nie zgodzi, nie przystoi nikomu w PZJ tak traktować dzieci, które ciężko pracują ucząc się trudnej dyscypliny!
5. zanim pani wyda wyrok dot. łatwości i trudności programu proszę skonsultować to z trenerami, może ktoś z jakiś konkretnych powodów uznał, że np przejścia w literach są zbyt trudne dla młodzików?
6. to są małe dzieci, start i przygotowania do HPP są dla nich dużym stresem, wyzwaniem, realizacją marzeń, pani swoim postępowaniem zamienia ten czas w nerwówkę i niepotrzebną niepewność, żal dlaczego, gdyby to był tamten program poszłoby mi lepiej, ...
7. jakie doświadczenia dają pani podstawę do narzucania akurat tylko dzieciom kategorii młodzików konieczność nauki nowego trudniejszego programu? może w innych kategoriach też podnieśmy poziom? dlaczego tak pani nie zrobiła?

Pani Menadżerko, nie dorabiajmy teorii, gdzie jej nie ma! Proszę skorygować błąd póki jest jeszcze czas!

W swojej korespondencji do pani zaniepokojeni rodzice podnieśli jeszcze jedną sprawę - sprawę kosztów wpisowego i boksów dla kucyków. W skokach Regulamin ogranicza koszty startowe dla kuców do 380pn. Dla ujeżdżenia nie ma tego ograniczenia. W swojej korespondencji napisała pani:
"Rozmawiałam z organizatorem HPP-A w tej sprawie, wszystko zależy od czy budżet się im zamknie. KU może wnioskować do Komisji Dzieci o taki zapis również dla ujeżdżenia, ale dotychczas najwyraźniej stara KU i KD tym nie interesowała, a my jeszcze dużo rzeczy do wyprostowania bo stale wychodzą jakieś “kwiatki”.

Szanowna Pani, zanim napisze pani o poprzednich Komisjach proszę zapoznać się z dokumentami. Według mojej wiedzy:
1. poprzednia Komisja wnioskowała, niestety Zarząd nie przyjął wniosku o niższych opłatach dla kucy na zawodach ujeżdżeniowych,
2. za czasów poprzedniej Komisji ujeżdżenia w propozycjach dużych zawodów (OOM, HPP, MP) opłaty startowe dla kuców nie przekraczały 350-400 pln - można to sprawdzić.

O ile wiem, było to wynikiem nie przepisów, których Zarząd nie przyjął, ale zabiegów członków Komisji aby organizatorzy trzymali się niepisanych zasad o niższych kosztach dla dzieci na kucach. 

Nie żebym miał gloryfikować poprzednią Komisję i Menadżera - piszę o tym aby uzmysłowić, że w przeszłości nie wszystko było złe ... I żeby trzymać się faktów. I żeby Komisja zamiast na korygowaniu "kwiatków' z przeszłości skupiła się na tym, żeby nie sadzić nowych :) Tego życzę i pozdrawiam

Ad vocem - skład Komisji ujeżdżenia

W dniu dzisiejszym sekretarz Komisji ujeżdżenia na swoim profilu na Facebook'u napisał:

"W Niemczech czynni zawodnicy (np. B. Kasselmann) działają jednocześnie w odpowiedniku naszej Komisji Ujeżdżenia, w Holandii Sjef Janssen będący jednocześnie partnerem Anky Von Grunsven, pełnił funkcje trenera Kadry Narodowej. Zawodnicy z Kadry Juniorów mają tam opłacane staże u zawodników z Kadry Seniorów. Nikt tam nie mówi o konflikcie interesów, nikt nie tropi spisków, nikt z tym nie ma problemu! Najważniejszy jest WYNIK SPORTOWY ! W efekcie tych działań niemieccy, holenderscy czy brytyjscy juniorzy i młodzi jeźdźcy osiągają wyniki znacznie powyżej 70 % o seniorach już nie wspomnę ! My tracimy czas i energię na tropienie spisków niczym jedna z partii politycznych i mieszanie z błotem każdego pomysłu, który ma przybliżyć nas do poziomu Europy zachodniej - widać taka nasza polska natura ! Cel uświęca środki, dopóki WYNIK SPORTOWY nie będzie dla nas najważniejszy dopóty będziemy zamykać tabele zawodów międzynarodowych!"

Szanowny Panie Marcinie,
Proponuję, aby podał pan cały skład komisji ujeżdżenia w Niemczech. wtedy będziemy mogli porównywać profile członków. Tym bardziej, że nikt nie ma nic przeciwko sportowcom w Komisji. Chodzi tylko o jej liczebność, skład, doświadczenie, umiejętności, cele, sposób realizacji zadań. Nikt z osób polemizujących nie ma nic przeciwko matce trenującej syna, czy jak w wypadku Sjefa i Anky, mężowi i żonie. Nikt nie ma nic przeciwko juniorom uczącym się od seniorów. Różnica jest taka, że tam trener juniora wspólnie z właścicielem konia ustalają u kogo trenować, a związek ich w tym wyborze wspiera, a potem współfinansuje jeśli nie ma żadnych zastrzeżeń. Związek podpowiada, mówi gdzie i u kogo może załatwić treningi, etc. Związek nie zmusza, a stawki i warunki treningów są bardziej niż rynkowe, bo to prestiż trenować kadrę, stawki dla nikogo nie są tajemnicą.

Co do wyników - proszę nie próbować demagogii, ujeżdżeniowcy to wykształceni ludzie, i wiedzą co z czego wynika. Juniorzy ze wspomnianych krajów osiągają wyniki 70% i więcej z trzech prostych powodów:
a) ponieważ mają system szkolenia dzieci, wyławiania i doszkalania talentów
b) ponieważ mają lepsze konie
b) ponieważ najlepsi juniorzy uczą się od seniorów jeżdżących na 80%

Zatem jeśli nasi juniorzy uczą się najpierw od niedouczonych instruktorów, potem od trenerów, którzy jeździli czy jeżdżą na maksymalnie 65%, a 70% to tylko w porywach, siedzą na koniach z najniższej półki, to mają najwyżej szanse na 64% na imprezie międzynarodowej.

Panie Marcinie, 
My nie tracimy czasu i energii na tropienie spisków. 
My trenujemy, inwestujemy, pracujemy, patrzymy i oceniamy, na co idą NASZE składki. 
I proszę docenić informację zwrotną od środowiska - Komisja jest dla nas a nie odwrotnie. Jak do tej pory widzimy po stronie Komisji ujeżdżenia brak priorytetów, brak transparencji, brak podstawowych umiejętności i dialogu ze środowiskiem. Pora uderzyć się w pierś a nie bawić się w demagogię - środowisko doceni wyniki i dialog a nie PR na facebook'u.

niedziela, 22 marca 2015

Rada PZJ - działa czy nie? Czyli gdzie jest zaginiona opinia prawna?

27 lutego 2015 roku Prezes Łukasz Abgarowicz poinformował nas wszystkich, iż "Prawnik PZJ jest w trakcie sporządzania opinii prawnej na ten temat. Tą opinię będę uważał za wiążącą."

W związku z tym, że minęły już ponad 3 tygodnie, należy się domyślać, iż opinia została przygotowana. Ponieważ została przygotowana za pieniądze związku, czyli nasze składki i daniny publiczne, powinna zostać upublicznionia.

Sytuacja jest tym bardziej intrygująca, że wobec powyższej deklaracji oraz posiadania dwóch opinii, 14 marca czyli tydzień temu, PZJ zwrócił się do Ministerstwa z prośbą o wykładnię w tej sprawie, czemu Minister pewnie uchybi. Dlaczego?

1. Do Ministerstwa wpłynęły już dwa wnioski o przeprowadzenie kontroli PZJ w związku ze sprawą zatem udzielenie opinii naruszyło by porządek kontroli;
2. PZJ skierował zapytanie do Departamentu Kontroli Ministerstwa Sportu i Turystyki, czyli niewłaściwie - zapytania kieruje się do Ministra, za wykładnię prawa odpowiada Departament Prawny a nie Kontroli;
3. Minister nie jest organem, który może udzielać porad prawnych lub udzielać interpretacji.

Czy jest to zwykły wybieg opóźniający czy rzeczywista potrzeba - nie wiem. Niezależnie od tego powinniśmy poznać opinię prawnika PZJ, który bierze za to pieniądze.

Fanpage Komisji Ujeżdżenia PZJ

Zostałem fanem fanpage'a Komisji ujeżdżenia PZJ. Tak, przyznaję się ... 

Z niepohamowanym zainteresowaniem przeczytałem posty. Niektóre z nich napawają ponownie nadzieję, np ten o comiesięcznym zestawieniu rankingowym. Sam o to wnioskowałem, chociaż nie wiem, czy jest możliwy update rankingu co miesiąc. Z drugiej strony, gdybym był na miejscu Komisji i Menadżerki, to zacząłbym od przeliczenia rankingów za 2014. Do dzisiaj są w nich błędy ...

Idąc dalej, nie wiem skąd czerpie Menadżerka i Komisja priorytety. Czytamy: "Już rozpoczęliśmy prace nad:
-całkowitą zmianą przepisów dotyczących ujeżdżenia tak aby były one bardziej przejrzyste i spójne (trzeba usunąć zapisy błędne, sprzeczne ze sobą i dublujące się) 
-nowym systemem zawodów regionalnych i ogólnopolskich, który ma zachęcić do organizowania zawodów i udziału w nich
-przygotowaniem oferty sponsorskiej w celu pozyskania sponsora dla dyscypliny
-zniesieniem obwarowań uniemożliwiających łatwy udział w zawodach niskiego szczebla
-działaniami mającymi na celu popularyzację i zwiększenie dostępności ujeżdżenia".


Przepisy ujeżdżenia - tak, zgadzam się, lista piętrzy się od lat. Ale 
a) jest to praca tytaniczna,
b) fachowcowi zajmie kilka miesięcy,
c) do tej pory projekty regulacji autorstwa Komisji są pełne sprzeczności, dublowania, błędów, nielogiczności, ... 
d) czy to teraz jest najważniejsze? 

Czy na miesiąc przed HPP, cztery miesiące przed ME, nie ma ważniejszych spraw? Nowy system zawodów regionalnych i ogólnopolskich - kto o to prosił? Czy Komisja działa w oderwaniu od rzeczywistości, czy sama sobie sterem żeglarzem i okrętem? Komu to ma i w czym pomóc? Czy w ujeżdżeniu nie mamy poważniejszych problemów? Oferta sponsorska? O co tu chodzi? Działania dla samych działań?

Kto decyduje o tym czym zajmuje się Komisja ujeżdżenia? Mam wrażenie, że to jest taka trochę samowolka Menadżerki i Komisji - przecież zadania i priorytety powinien wskazać im Zarząd. To on za to odpowiada. Jeśli Zarząd wskazał jako priorytet Komisji zajęcie się  zawodami towarzyskimi w dyscyplinie ujeżdżenia to albo Zarząd nie wie co jest ważne albo nie wie co robi Komisja.

Najbardziej jednak moje zainteresowanie wzbudził następujący komunikat:
"W związku ze sprzecznymi informacjami pojawiającymi się w środowisku. Przedstawiamy informację dotyczące budżetu Ujeżdżenia na 2015 rok. Zarząd PZJ wielokrotnie zmieniał budżet jakim dysponuje Menadżer. Na chwilę obecną wynosi on 325 610 złotych. Plan wydatków nadal nie został ostatecznie zatwierdzony przez Zarząd PZJ.
Na budżet składają się następujące pozycje:
Udział w rywalizacji sportowej Kadra Narodowa Seniorów - 145 450zł
Udział w rywalizacji sportowej wszystkich pozostałych kat. wiekowych - 125 380zł
Wyposażenie członków Kadry Narodowej Seniorów - 9 223zł
Wyposażenie w pozostałych kat. wiekowych - 18 012zł
Wynagrodzenie Menadżera - 27 500zł (2500 brutto miesięcznie od lutego 2015)
Pozostali członkowie Komisji Ujeżdżenia działają społecznie i nie otrzymują żadnego wynagrodzenia ani zwrotu wydatków."
I dalej:
" Od początku roku udzielono następujących dofinansowań:

Aleksandra Szulc - CDI Amsterdam 1998,76zł
Anna Łukasik - szkolenie z R. White w K.S. Centurion 1845zł
Anna Łukasik - CDI Graz 1977,36zł 
Najbliższe planowane dofinansowania:
Ż. Skowrońska, M. Cichoń, T. Kowalski - CDI Stadl Paura 7447zł
J. Gawecki - CDI Stadl Paura 4000zł"

Rodzą się pytania formalne:
1. Czy Zarząd PZJ wie, że Komisja ujeżdżenia lub ktoś, kto prowadzi ten Fanpage publikuje dane wrażliwe?
2. Czy bardziej właściwym miejscem do publikacji takich danych nie jest strona ww.pzj.pl?
3. Czy publikacja tych danych nie rodzi skutków prawnych dla Związku i Zarządu?
4. Na ile wiarygodne są te dane? Przecież jutro może się okazać, że to nie są pełne dane, że pominięto kilka osób ..., że jest to informacja fragmentaryczna, ...
5. Czy księgowość Związku potwierdzi te dane? Czy Zarząd potwierdzi ich prawdziwość?
6. Czemu w zestawieniu nie ma wydatków na licencje i ubezpieczenia KN? Czy jeszcze jakieś środki są pominięte?
7. No i pytania merytoryczne: 
a) dlaczego tylko J.Gawecki otrzymał środki większe niż wpisowe na wyjazd do CDI Stadl Paura?
b) dlaczego pozostali zawodnicy KN nie otrzymali wsparcia finansowego na treningi ze swoimi trenerami a jedynie A.Łukasik?

I nas sam deser: "Dzięki uprzejmości Pani Aleksandry Szulc trenującej z Panem Jeanem Bemelmansem oraz Pani Katarzyny Milczarek trenującej z Panem Ernstem Hoyosem, zawodnicy z Kadry Narodowej Juniorów i Młodych Jeźdźców będą mogli uczestniczyć w bezpłatnych szkoleniach z wyżej wymienionymi trenerami. Dzięki tej inicjatywie zawodnicy będą mieli niepowtarzalną okazję szkolić się ze sławami światowego dressage'u!"

Doprecyzujmy - o jakich darmowych szkoleniach pisze autor Fanpage? Z tego co wiem, chodzi o to, że podobnie jak każda inna osoba z ulicy, członkowie KN mogę się zgłosić do właścicielek klubu Golden Dream i po zapłaceniu samemu lub przez PZJ należnej opłaty, będą jeździć z J.Bemelmansem. Czyli ani nie darmowe, ani nowe, ani niepowtarzalne - takie szkolenia z Theodorescu, Lette, Hoyosem, de Ridder, Kyrklund, i innymi, odbywały się do tej pory o dziesiątek lat i uczestniczyło w nich wielu jeźdźców. Cały wysiłek Komisji to był jeden telefon i komunikat na Fanpage. PZJ nieformalnie podłączył się do czegoś co już istnieje, nic nie zainwestował, nic nie zorganizował, ale odtrąbił sukces. Z załym szacunkiem, PZJ i Komisję stać na więcej ...

Otwarty list Prezesa LKJ Lewada Andrzeja Sałackiego do Prezesa PZJ Łukasza Abgarowicza

Na prośbę autora publikuję treść otwartego listu. Jego treść jest symptomatyczna.

Szanowny Panie Prezesie,

Piszę do pana jako trener i prezes Ludowego Klubu Jeździeckiego “Lewada” sklasyfikowanego na I miejscu w rankingu PZJ, w którego barwach na dzień dzisiejszy jest zarejestrowanych w PZJ  12 zawodników, z czego 4 amazonki  w Kadrze  Narodowej.  Z ogromnym  zaniepokojeniem przyglądam się poczynaniom nowo powstałej Komisji Ujeżdżenia.

Zbliża się termin Halowego Pucharu Polski  - najważniejszej imprezy sportowej w sezonie halowym, a my słyszymy o problemach z zatwierdzeniem propozycji tych zawodów, nie wynikających ze strony organizatora. W efekcie tego na 3 tygodnie przed imprezą  środowisko ujeżdżeniowe nie zna propozycji zawodów. Nie wiadomo jakie konkursy będą rozgrywane,  w jakich kategoriach, nieznany jest skład Komisji Sędziowskiej, wysokość opłat, lokalizacja miejsc noclegowych - czyli najważniejszych informacji dla potencjalnych uczestników.

Osobiście przyznaję,  że pierwszy raz w historii naszej konkurencji ma miejsce taki bałagan  co nie świadczy najlepiej o działaniu nowej Komisji ujeżdzenia. W tym miejscu chciałbym też podkreślić, że zbliżają się Mistrzostwa Europy  w Aachen. Do ME zostały tylko 4 miesiące, a my nie wiemy nic na temat planów startowych, koordynacji Kadry Narodowej, trenerów, finansów.

Nie wróżę sukcesu powołanej Komisji, jej skład to bardzo ryzykowny eksperyment, zwłaszcza w kontekście przygotowań i kwalifikacji polskiej ekipy do IO Rio 2016. Dziwi fakt powołania Komisji w obecnym składzie menedżerskim ponieważ osoby w niej działające nie spełniają podstawowych kryteriów wymaganych w ogłoszonym przez PZJ konkursie.

W przypadku pani Katarzyny Milczarek, vice Przewodniczącej Komisji, niedopuszczalny jest  konflikt interesów. Zawodniczka Kadry Narodowej i jednocześnie  matka członka Kadry  Narodowej młodych jeźdźców, nie może zarządzać Komisją, która dzieli związkowe i publiczne pieniądze na finansowanie startów, konsultacji i zgrupowań. Już  dochodzą nas informacje o planowanych zgrupowaniach w Zagoździe - miejscu zamieszkania pani Katarzyny Milczarek, gdzie nie ma odpowiednich warunków do szkolenia zawodników kadry.

Sama pani Milczarek dała się poznać z nie najlepszej strony łamiąc przez ostatnie lata wielokrotnie przepisy konkurencji ujeżdżenia poprzez starty bez licencji, czy obowiązujących kwalifikacji. Czy może być godną zaufania osoba, która zbojkotowała ślubowanie olimpijskie podczas IO w Londynie?

Dochodzą nas również bardzo niepokojące słuchy o zaniechaniu współpracy Komisji Ujeżdżenia z jednym z najbardziej kompetentnych i doświadczonych pracowników PZJ, panem Konradem Rychlikiem. Dramatem byłoby zniszczenie w ciągu kilku tygodni czegoś, co trzeba będzie odbudowywać przez lata.

Panie Prezesie, bardzo nietrafionym posunięciem było odwołanie wszystkich Przewodniczących konkurencji i trenerów na początku grudnia ubiegłego roku. W efekcie tej niefortunnej decyzji nastąpiła 4-miesięczna przerwa  w koordynacji szkolenia jeździeckiego.   Być może nie jest to problem z punktu widzenia Biura PZJ, ale przez zawodników jest to odbierane jako kompletny chaos.

Również, od czasu odwołania poprzedniego Kolegium Sędziów PZJ do chwili obecnej w składzie KS nie ma przedstawiciela dyscypliny ujeżdżenia - sędziego o statusie międzynarodowym. To uniemożliwia planowanie obsad, szkoleń i awansów sędziowskich, jak również  współpracę międzynarodową w tym zakresie.

Na koniec chciałbym zaznaczyć, że mieliśmy w osobie pana Wacława Pruchniewicza znakomitego i  doświadczonego menadżera, posiadającego liczne konktakty międzynarodowe, który został przez  Zarząd PZJ odwołany ze stanowiska bez podania przyczyn.

Zawodnicy, trenerzy, organizatorzy imprez sportowych i szkoleń, sędziowie - wszyscy chcą robić to, co nich należy: startować, trenować, organizować, sędziować, ale z ubolewaniem stwierdzam, że obecna sytuacja, stworzona przez działania (a raczej ich brak) członków nowej Komisji w bardzo dużym stopniu to utrudnia.

Ze względu na brak kompetentnych i racjonalnych działań Komisji Ujeżdżenia, wywołujących rosnące niezadowolenie naszego  środowiska,  proszę o niezwłoczne poczynienie stosownych kroków w celu uzdrowienia obecnej sytuacji.

Andrzej Sałacki
Prezes LKJ Lewada