wtorek, 6 września 2016

Dalszy ciąg historii z zawodami w Zagoździe

Jak się łatwo domyśleć na podstawie historii, publiczna dyskusja i jawne łamanie przepisów nie przeszkodziły w dalszym działaniu zainteresowanym zawodnikowi i jego matce. Piszę także o zawodniku, ponieważ jest to dorosły mężczyzna i powinien zacząć brać odpowiedzialność za swoje czyny.
 
I tak para, która wystartowała na tzw. ogólnopolskich zawodach w Zagoździe, wystartowała także w MP:
  • sędzia główny zawodów dopuścił do startu tę parę na podstawie pisma Sekretarza Generalnego PZJ, który twierdzi, że zawody odbyły się lege artis, chociaż nie ma on do tego prawa;
  • za swoje starty otrzymała nagody pieniężne i rzeczowe;
  • została złożona skarga czy protest przez grupę zawodników, którzy uznali, że należy położyć kres bezprawiu.
 
Dlaczego jest to ważne, żeby na poważnie zająć się sprawą?

Otóż zawodnik na koni, na którym się zakwalifikował zajął miejsce III w MP 2016. Natomiast dzięki startowi na koniu, na którym nie miał kwalifikacji do MP, usyskał wynik wystarczający na I miejsce MP 2016 i znacznie wartościowsze nagrody.
 
W tej całej historii najgorsze jest to, że do zawodów dopuścił zawodnika Sekretarz Generalny PZJ, który nie ma prawa do ani ingerowania w rywalizację, ani do podpisywania jakichkolwiek pism z decyzjami tego dotyczącymi. Nawet Zarząd PZJ nie może takich decyzji podejmować. Już kilka lat temu prezes Abgarowicz musiał interweniować w identycznej sytuacji dot. tegoż zawodnika. Wiedział on, że PZJ może bałaganić we wszystkim ale nie w sportowej rywalizacji. W tym roku prezesa z minimum przyzwoitości zabrakło ... Tyle fakty.

Od strony moralnej to co się stało jest naganne.

Od strony prawnej należy uznać, iż PZJ dopuścił się karygodnych uchybien i ze względu na osobiste konotacje organy PZJ sankcjonują prywatę, brak fair play oraz kompletny brak transparencji we współzawodnictwie.
  
Od strony sportowej oczywiście nic (by) się nie stało ale nie zmienia to faktu, iż prawo nie jest dla wszstkich, a niektórzy w PZJ stoją ponad prawem.
 
Podsumowując trzeba mieć świadomość, że złożona skarga niczego nie wniesie. Zostanie załatwiona za kilka miesięcy zdawkowym pismem. Co dalej?

Ano zawodnicy z miejsc II oraz III MP 2016 powinni złożyć pozwy przeciwko PZJ do właściwego sobie sądu. Wtedy sprawa ma szanse na znalezienie właściwego epilogu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz