czwartek, 18 stycznia 2018

Odpowiedź na list, który ukazał się na Facebooku Katarzyny Milczarek


Zarząd Polskiego Związku Jeździeckiego
Odpowiedź na list, który ukazał się na Facebooku Katarzyny Milczarek:


1. Polski Związek Jeździecki w sierpniu 2017 ogłosił konkurs na trenerów dyscyplin olimpijskich. W konkurencji ujeżdżenia konkurs dotyczył pierwszego i drugiego trenera Kadry Narodowej. Kryteria jakie mieli spełniać kandydaci na trenerów Kadry Narodowej były dokładnie określone. Podane zostały też jasno warunki finansowe (pochodzące z Ministerstwa Sportu) określające wynagrodzenie za pracę trenerską. W konkursie mógł wziąć udział każdy, również poprzedni menedżerowie ujeżdżenia. 

Wyniki polskiego ujeżdżenia za sezon 2017 zostały bardzo źle ocenione przez Ministerstwo Sportu. Żadne z zaplanowanych, a przedstawionych Ministerstwu założeń nie zostało zrealizowane:
-  ME Pony: założenie 20-30 miejsce - realizacja: 49 miejsce. Brak drużyny polskiej;
- ME Juniorów: założenie 10-12 miejsce drużyny; realizacja - ostatnie 16 miejsce drużyny. Miejsca Polaków: 63, 73 i 74, na 80 startujących zawodników;
- ME Młodych Jeźdźców: założenie 15-20 miejsce - realizacja: 60 miejsce na 66 startujących. Brak drużyny polskiej;
- ME U25: założenie do 20 miejsca - realizacja: 25 miejsce na 27 startujących. Brak drużyny;
 
Ministerstwa nie przekonały również wyniki na poziomie 66% osiągnięte przez polskich seniorów na ostatnich ME, w następstwie czego MSiT nie widzi możliwości sfinansowania kosztownego udziału drużyny na tegorocznych Mistrzostwach Świata w USA. Ministerstwo zasugerowało wprowadzenie programu naprawczego. Niezbędne stało się rozdzielenie odpowiedzialności trenerów Kadry, na kategorie seniorską i młodzieżowe, które finansowane są z różnych źródeł MSiT.Ministerstwo ogłosiło „koniec finansowania wycieczek po Europie ze środków budżetowych”, polecono wyznaczenie startów kontrolnych  i głównego w każdym roku. Określona została znacznie większa niż do tej pory sprawozdawczość. Trenerzy Andrzej Sałacki i Jarosław Poręba zobligowani zostali do opracowania wieloletnich planów sportowych i szkoleniowych z określonymi etapami realizacji i określeniem progów wynikowych, przygotowania zasad realizacji i monitoring bieżącej formy, wdrożenia projektów dotyczących wzrostu poziomu sportowego konkurencji ujeżdżenia, opracowania preliminarzy kosztów. Zaczynając pracę na stanowisku Trenera Kadry Narodowej w pierwszych dwóch  miesiącach wraz z Jarosławem Porębą, opracowaliśmy wszystkie zalecenia programowe MSiT. Ocena naszej pracy za pierwsze miesiące należala do zarządu i dyrektora sportowego PZJ, któremu przedłożone zostały wszystkie plany oraz nasze sprawozdania. Na takich samych warunkach pracują inni trenerzy KN.
 Katarzyna Milczarek sama mogła zgłosić się do konkursu, lub wskazać wyznaczoną przez siebie osobę. Nie zrobiła tego, zatem powinna zdawać sobie sprawę z tego, że wartość i efekty  pracy trenerów KN ocenia sie po zakończeniu pełnego sezonu sportowego.

Powstał bardzo dobrze rozumiejący się zespół z menedżerem konkurencji panią Moniką Słowik, która aktywnie uczestniczy w całym programie.

2. Pani Milczarek twierdzi tez w tym liscie, że od momentu objęcia przeze mnie funkcji trenera Kadry Narodowej nie kontaktowałem się z nią ani razu. Pan Woldański w komentarzach  pisze nawet, że to skandal.

W dniu 23.10.2017 wszyscy seniorzy Kadry Narodowej zostali poproszeni o przekazanie do 6.11.2017 swoich propozycji startów na sezon 2018. Pisma te były adresowane imiennie do każdego z kadrowiczów. Niezbędne były one do opracowania części dokumentacji dla MSiT. Imienne pismo które otrzymała pani Milczarek podpisane było przez Andrzeja Sałackiego trenera KN i menedżera konkurencji Monikę Słowik. Wszyscy członkowie KN seniorów z wyjątkiem Katarzyny Milczarek odpowiedzieli w terminie (czy miałem informować zarząd o zlekceważeniu ze strony kadrowicza i niewypełnieniu obowiązku? Nie zrobiłem tego).
  Pragnę przypomnieć również że podczas CDI-W (28.10.2017) w Zakrzowie doszło do spotkania i  omówienia wstępnych planów na sezon 2018 oraz kwalifikacji do IO w Tokio. W spotkaniu tym brała udział Katarzyna Milczarek i inni kadrowicze oraz menedżer dyscypliny Monika Słowik i ja jako trener Kadry Narodowej.

Od czasu objęcia przeze mnie funkcji trenera Kadry  Narodowej pani Milczarek kilkukrotnie odbierała pisma podpisane przez zespół: Monika Słowik - menedżer i Andrzej Sałacki - trener KN. W korespondencji Katarzyny Milczarek natomiast, kierowanej do menedżera lub PZJ dotyczącej Kadry Narodowej, byłem zawsze pomijany - trochę to niepoważne.

 Podobnie było gdy po monitach przyszła odpowiedź od pani Milczarek, dotycząca propozycji jej startów w sezonie 2018. Była ona adresowana tylko do menedżera i władz PZJ, z pominięciem trenera Kadry Narodowej. W planie nadesłanym przez panią Milczarek wyszczególniona jest chęć wzięcia udziału w 25 (część opcjonalnie) imprezach rangi CDI w sezonie sportowym 2018, na jednym koniu, co jestniemozliwe i  nieracjonalne.(sezon 2017 to 7 startow na CDI ze strony pani Milczarek). W planie tym pani Milczarek opcjonalnie wpisała tez  udział w Finale Pucharu Świata w Paryżu,na co nie ma najmniejszej szansy.Zeby wystartować w tych zawodach potrzebna jest kwalifikacja, a zajmowane aktualnie 17 miejsce w rankingu Ligi Europy Centralnej Pucharu Swiata  pani Milczarek takiej kwalifikacji niestety nie daje. 

W ostatnich latach byłem osobiście na wszystkich Mistrzostwach Europy i Mistrzostwach Świata. Dwukrotnie na ME (Rotterdam 2011, Goeteborg 2017) oraz na IO w Londynie (2012) pełniłem funkcję szefa Ekipy Polskiej. W imprezach tych udział brała Katarzyna Milczarek, a sprawdzoną formą komunikacji był mój kontakt osobisty ze związanym z nią od lat Jarosławem Klimą.  Aktualnie, już jako trener Kadry Narodowej w sprawach sportowych dotyczących Katarzyny Milczarek kontaktowałem  się trzykrotnie z Jarosławem Klimą…(komentarz zbyteczny).

Z poważaniem:                                                                
Andrzej Sałacki                                                               
Trener KN Seniorów w Ujeżdżeniu





2 komentarze:

  1. Ciekawe...po co PZJ wyrzuca forse na trenerów KN?skoro wszyscy nasi zawodnicy płacą ze swoich pieniędzy utrzymanie koni,weterynarzy,a nade wszystko treningi,taki trener przyjedzie na rozdanie laurów i wypnie pierś do orderu za nie swoją robotę,a co miesiąc PZJ ze środków z MSiR wydaje 8,5tys.za bycie trenerem KN,roczny rachunek mówi sam za siebie...jak słyszę jakie to wielkie plany zrobi p.Sałacki to śmiech wstępuje mi na twarz... a może zamiast płatność z góry,wprowadzić płatność za wyniki???a jeśli nie zrealizujecie tych swoich planów to co??kasa przezarta,a może dla honoru należałoby zwrócić wynagrodzenie lub coś ufundowac zawodnikom...ale to nie ta bajka..wystawią p.Stremler,która trenuje na codzień za granicą i wpiszą przynależność do polskiego klubu,a jego Prezes dumnie wypnie pierś do orderu,bo przeciez jest trenerem KN.Czekamy na wyniki!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Panie Bartoszu,pana też oczarowali w Zakrzowie??dlaczego nie ma opublikowanego całego listu p.Milczarek?

    OdpowiedzUsuń