niedziela, 29 marca 2015

Błędów i manipulacji Zarządu PZJ ciąg dalszy oraz odpowiedź Prezesa LKJ Lewada A.Sałackiego na Komunikat ze strony www.pzj.pl

W dniu wczorajszym na stronie PZJ został umieszczony następujący komunikat bez podpisu autora:

"28.03.2015
W związku z pozytywną odpowiedzią Ministerstwa Sportu  dotyczącą  funkcjonowania Rady  Zarząd PZJ zwrócił się do członków Rady Związku z wnioskiem o pilne przystąpienie do wykonywania statutowych obowiązków. Ze względu na fakt ujawnienia przez Zarząd w wyniku audytu wewnętrznego nieprawidłowości finansowych przy organizacji i rozliczeniu szkolenia w Klubie “Lewada” Zakrzów w dniach 6-7 grudnia na kwotę 7885 zł  49gr przy całkowitym koszcie szkolenia 12000 zł co spowodowało, że do ministerstwa Związek musiał zwrócić kwotę  9 441, 39 zł.  Zarząd wniósł, aby w trybie pilnym skontrolować dotacje ministerialne, ze szczególnym uwzględnieniem wszystkich dotacji dla Klubu “Lewada” Zakrzów."
Znamiennym jest, że Zarząd nie przyznał się do tego, że bezprawnie uniemożliwiał Radzie działanie!
W dniu dzisiejszym red. Marek Szewczyk na swoim blogu opublikował artykuł poświęcony tej sprawie: http://hipologika.pl/modules/news/article.php?storyid=87
W tym miejscu chciałbym zwrócić uwagę M.Szewczyka na kilka niespójności komunikatu, a co za tym idzie jego artykułu, ponieważ przechodzi on nad nimi do porządku dziennego:
1. całkowity koszt szkolenia 12.000 pln - stoi to w sprzeczności z wcześniejszymi informacjami i dokumentami finansowymi - jak wynika z tych dokumentów, koszt szkolenia przekroczył grubo 25.000 pln, o czym Zarząd PZJ wie, ponieważ otrzymał te same dokumenty;
2. Zarząd nie mógł wykryć w wyniku audytu wewnętrznego nieprawidłowości w organizacji i rozliczeniu szkolenia w Zakrzowie, ponieważ na zdrowy rozsądek taki audyt może się odbyć tylko w LKJ Lewada/ośrodku w Zakrzowie - jak rozumiem Ministerstwo sprawdziło rozliczenie szkolenia, wytknęło Zarządowi błędy i nakazało zwrot wyliczonej kwoty wydatkowanej z naruszeniem przepisów!
3. Jawną sprzecznością jest rzekoma nieprawidłowość na kwotę 7885,49 pln a konieczny zwrot do MSiT na kwotę 9441,39 pln - z tej informacji wynika, że chodzi o coś zupełnie innego - wydatek na szkolenie nie spełniał w swojej rozciągłości kryteriów określonych przez Ministerstwo i w związku z tym należało dokonać zwrotu dotacji celowej wydatkowanej niezgodnie z prawem, co nie implikuje nieprawidłowości w organizacji szkolenia i jego rozliczeniu!
4. Za brak zgodności z kryteriami należy obciążyć obecny Zarząd PZJ, który zamówił, zrealizował, przygotował format i zaakceptował rozliczenie, a następnie zapłacił szkolenie w Zakrzowie, nie zważając na to, żeby najpierw zweryfikować, czy podlega ono kryteriom określonym przez MSiT.
Zarząd PZJ, jak już czynił to wcześniej, dezinformuje środowisko manipulując informacjami. Miejmy nadzieję, że niebawem kontrola ujawni dokumenty i informacje szczegółowe.
Jednocześnie na prośbę zainteresowanego publikuję odpowiedź na ww. Komunikat.
Jako prezes LKJ  „Lewada” powyższy wpis  odbieram jako celowe działanie zmierzające do zdyskredytowania klubu „Lewada”, który  nie dopuścił się najmniejszych nieprawidłowości przy organizacji   szkolenia, które odbyło się w grudniu 2014 r.
Gdyby szkolenie przeprowadzone zostało niezgodnie  z   założeniami i  ustaleniami z PZJ, gdyby dokumenty finansowe zawierały błędy,  Związek nie powinien był zapłacić “Lewadzie” za  realizację usługi.
Klub „Lewada”przed i po zakończeniu szkolenia otrzymał dokładne wytyczne od PZJ z wyszczególnieniem  jakie pozycje powinny znaleźć się na fakturze i obciążył  Związek zgodnie z otrzymaną „instrukcją” (posiadamy dokumenty). Faktura została w PZJ  zatwierdzona i zapłacona przez nowy zarzad.
W związku z tym jakiekolwiek roszczenia wobec „Lewady”  są  bezzasadne.
Nieprawdą jest, że całkowity koszt szkolenia przeprowadzonego przez  „Lewadę”  wynosił 12.000 zł.Był znacznie wyższy, klub przekazał PZJ dokumenty finansowe z których to bardzo jasno wynika.  
Nie przypominam sobie, aby kierowany  przeze mnie klub „Lewada” w ostatnich czasach otrzymywał „dotacje” z  PZJ. To raczej „Lewada” „dotuje” PZJ płacąc corocznie ponad dwadzieścia  tysięcy złotych za prawo do organizacji kilku edycji  zawodów międzynarodowych i Mistrzostw  Polski Juniorów oraz opłacając licencje koni i zawodników.
Reasumując: jeżeli Zarząd PZJ w wyniku wewnętrznego audytu  odkrył, że sam rozliczył szkolenie  niezgodnie z wytycznymi MSiT i musiał zwracać ministerstwu pieniądze, to naprawdę miło, że przyznaje się do tego publicznie. Wspaniale, że  prosi Radę PZJ, aby w drodze kontroli raz jeszcze potwierdziła niekompetencje nowego Zarządu. Proponuję jeszcze dobrowolne poddanie się karze członków Zarządu.
Jako obserwator działań PZJ oczekuję kolejnych aktów skruchy. Mam nadzieje, że Zarząd przyzna się również publicznie do innych błędów (w tym na przykład wypłacania panu S.Helakowi przez 3 lata wynagrodzenia bez żadnej umowy, lub wyboru managera dyscypliny  nie posiadającego żadnych kwalifikacji, brakiem podziału funkcji i obowiązków pomiędzy członkami Zarządu, bezprecedensowego odmówienia kontroli Radzie Związku i brakiem odpowiedzi na oficjalne pisma, zaniechaniem profesjonalnych  przygotowań  do ME i IO).
Wówczas  walny zjazd delegatów będzie miał możliwość odpowiedniej oceny pracy zarządu.  
Andrzej Sałacki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz